Gry erotyczne. Zagrasz? 0
Gry erotyczne. Zagrasz?

Macie ochotę na spotkanie inne niż zwykle? Może gra erotyczna? Wybierzcie gotową lub stwórzcie swoją własną. Wyobraźnia jest limitem. Zaczynamy?


Chcecie grę, która zbliża fizycznie czy jest poza sferą fizyczności? Gry erotyczne nie muszą przekraczać bariery intymności. To od Was zależy, w jakiego rodzaju grę wejdziecie. A może macie ochotę na mieszankę chemii i fizyki? Pole manewru jest ogromne. O wszystkim decydujecie Wy.


Zacznijmy zupełnie najprościej. Weźcie zwykłą kostkę do gier planszowych. Jak wykorzystać jej kilka kropek? Nic prostszego. Najpierw zdecydujcie lub wylosujcie kto będzie miał dziś szczęście i.. nie rzuca kostką. Papier, kamień, nożyce. Wypadło. Ta osoba, która przegrała rzuca kostką. Uważaj, bo liczba oczek, które wyrzucisz może oznaczać wiele. No właśnie. Wy ustalcie co oznaczają. Może jeśli wyrzucisz stronę kostki z 5 kropkami fundujesz taką liczbę orgazmów osobie, z którą grasz? Te cyfry mogą być naprawdę magiczne. Wszystko zależy od tego, na co akurat macie ochotę. 3 orgazmy, 2 masaże, 6 ugryzień, a może 1 komplement? Co jeszcze podpowiada Wam wyobraźnia? Do dzieła, rzucaj.


Jeśli nie możecie zdecydować, czy bardziej chcielibyście zjeść wspólnie kolację, czy zjadać siebie nawzajem, istnieje pewne rozwiązanie inspirowane body sushi. Ten sposób podawania potraw łatwo przekształcić w grę erotyczną. Potrzebne jest zaledwie kilka rzeczy – co najmniej jedna naga osoba, opaska na oczy i.. jedzenie. Kładziesz przygotowaną na ten czas potrawę (pełna dowolność – sushi, frytka, pieróg, ważne żeby wszystkim odpowiadało) na wybraną część ciała. Zasad jest tylko kilka (a, jak wiadomo, zasady są po to, żeby je łamać). Osoba, która sięgnie po przygotowaną przez Ciebie potrawę musi mieć zasłonięte oczy, nie może używać rąk. Ty naprowadzasz ją na miejsce, z którego ma zjeść posiłek. Jednocześnie zgaduje (za pomocą języka, ust, zapachu, dotyku polikiem) co jest jej talerzem.


Dla tych, którzy lubią naprawdę dłuuugą (albo stałą?) grę wstępną idealna będzie gra Kochankowie. 52 karty, bo 52 tygodnie w roku. W każdym tygodniu jedna ze stron robi coś dla drugiej. W odróżnieniu od propozycji wymienionych powyżej w przypadku tej gry dbacie nie tylko o kontakt fizyczny, ale i połączenie psychiczne, które otwiera wiele drzwi. Może też te prowadzące do szalonej fizyczności? Nie pasuje Wam czynność zaproponowana na karcie? Zastąpcie ją inną. Nie czujesz się na siłach w jakimś tygodniu, poproś o zastępstwo partnera i czekaj na spełnienie zadania. Potem to samo zrób dla zastępcy. Idealny prezent na nowy rok; nowy, inny, świeży start, w którym na każdym kroku dbamy o siebie.


To jak? Do startu, gotowi, start!

Komentarze do wpisu (0)

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl